Szukaj

Chodząca konopna encyklopedia- Przemysław Zawadzki.

Jakub, 11.08.2020
Chodząca konopna encyklopedia- Przemysław Zawadzki.

Każdemu, kto choć trochę interesuje się tematem konopnym, osoby Przemka nie trzeba przedstawiać. Dla mniej wtajemniczonych w świat konopi spieszymy z wyjaśnieniem.

Przemysław Zawadzki-grower, wieloletni aktywista na rzecz złagodzenia prawa narkotykowego. Autor otwartego listu do Donalda Tuska w sprawie medycznej marihuany, w której apelował także do prezydenta, posłów oraz ministra zdrowia. W 2017 roku zorganizował coming out, w którym zaniósł premier Beacie Szydło bukiet kwiatów konopi z własnej plantacji. W tym samym roku otworzył pierwszą w Polsce restaurację konopną. Jest twórcą portalu Konopny Lekarz, który zajmował się pomocą w znalezieniu lekarza specjalizującego się w terapiach medyczną marihuaną. Ponadto wydał eBooka “Uprawa konopi OUTDOOR w pigułce”. Jego jednym z najnowszych działań było stworzenie sondażu dotyczącego opinii Polaków w sprawie karania za posiadanie marihuany.

Człowiek encyklopedia w sprawach związanych z konopiami zgodził się odpowiedzieć nam na kilka krótkich pytań. Oto efekt naszej krótkiej rozmowy.

Skąd wzięła się Twoja pasja do uprawy konopi i jak długo już trwa ta miłość? Z czego przez ten czas jesteś najbardziej dumny?

Przyznam szczerze, że nawet nie pamiętam, co było impulsem, który skłonił mnie do uprawy. Było to około 11 lat temu, po prostu spróbowałem i okazało się, że to jest coś, co sprawia, że jestem szczęśliwy. Rozwój w tym kierunku, ciągłe poznawanie tej rośliny daje mi ogromną radość i do dziś to ciągnę. A z czego jestem dumny?

Chyba z tego, że przestałem się z tym kryć i czuje się dzięki temu wolny. To znaczy od trzech lat, po manifeście, w którym poszedłem do premier Beaty Szydło z bukietem z mojej plantacji, robię to oficjalnie. To właśnie dzięki temu coming outowi jestem wolny i szczęśliwy jeszcze bardziej, bo mogę otwarcie mówić o swojej pasji. Dzięki temu stało się to częścią mnie i mojego życia.

Twoja pasja nadal jest jednak dość nietypowa, czy w związku z tym miewasz jakieś nieprzyjemności?

Przyznam szczerze, że przez całe te lata, zdarzyło się, że kilka razy była u mnie policja. Obecnie jednak spotykam się bardziej z nieprzyjemnościami ze strony innych przedsiębiorców lub ogólnie ludzi. Wszystko to oczywiście wynika z przepisów i lęków tych osób, które nie chcą brać udziału w tym, co według nich jest podejrzane, czyli jednocześnie może być też nielegalne.

Problemy z bankiem, youtubem, instagramem to codzienność. Przykładem rzucania kłód pod nogi może być utrudnianie promocji restauracji konopnej, którą prowadziłem. Nie mogliśmy jej w żaden sposób reklamować, mimo że działalność była całkowicie legalna.

Jak wygląda kwestia prowadzenia farmy konopnej w Polsce?

Zacznę może od problemów, w sumie w Polsce mamy ich dwa.

Pierwszy to taki, że uprawa może być tylko sezonowa, chociaż w niektórych województwach już prawie całoroczne uprawy są możliwe. Prawnie nie są zakazane, ale o terminach decydują sejmiki wojewódzkie. Przyjęło się, że zawsze była to uprawa polowa, więc tylko sezonowa. Próbujemy walczyć z tym, żeby możliwe były uprawy całoroczne-w szklarniach czy halach pod lampami.

Druga kwestia to niski limit THC (0,2%), który jest bardzo trudny do osiągnięcia. Nawet kiedy użyjemy nasion certyfikowanych z listy nasion dopuszczonych przez UE, to nadal wiele z tych odmian miewa przekroczenia.

Polskie prawo, a dokładniej ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii jest moim zdaniem zupełnie niekompatybilna z prawem europejskim. Odmiany dopuszczone przez Unię Europejską mają 0,2% THC, biorąc pod uwagę badania średniej, w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie. Polskie prawo mówi o tym, że każda część rośliny nie może przekraczać tego progu w każdym czasie.

Jeżeli chodzi o to, jak plantację założyć-jesienią należy zgłosić w swojej gminie chęć uprawy w przyszłym roku i jej powierzchnię. Później, zazwyczaj w lutym lub marcu, sejmik wojewódzki tworzy uchwałę, w której uwzględnia naszą powierzchnię. Wtedy możemy wystąpić z wnioskiem, gdzie wpisujemy już konkretnie adres, numer działki, odmiany, które będziemy uprawiać, dołączamy także umowę ze skupem konopi, który kupi od nas produkt, lub piszemy zobowiązanie do przetworzenia konopi we własnym zakresie.

Także można uprawiać konopie na własne potrzeby i nie jest to jakoś bardzo skomplikowane.

Proces wyhodowania konopi od początku do końca nie jest skomplikowany? Konopie nie wymagają dużego nakładu pracy i wiedzy od plantatora?

Zawsze powtarzam, że uprawa konopi jest banalna, jeśli ktoś miał już styczność z jakąkolwiek uprawą. No może poza kaktusem. W zasadzie konopia rośnie jak chwast. Praktycznie bez różnicy, jakie to będzie podłoże, ona sobie poradzi. Oczywiście poprawiając wszystkie parametry- osiągniemy lepsze wyniki. Ogólnie rzecz biorąc, ważne jest to, żeby pH gleby było między 6, a 7.

Z nawozów wystarczą jakiekolwiek podstawowe, zawierające azot, fosfor i potas i mikroelementy. Podajemy je w fazie wzrostu i kwitnienia. W fazie wzrostu może to być stosunek 3:1:4, a w fazie kwitnienia 2:2:4 (azot:fosfor:potas).

Tak naprawdę konopie uprawia się dużo łatwiej niż pomidora. Większość błędów, jakie popełniają początkujący growerzy wynika przede wszystkim ze zbytniego kombinowania. Nie ma sensu siedzieć nad rośliną i wyszukiwać kolejnych problemów.

Który gatunek w swoich plantacjach uprawiasz najczęściej?

W profesjonalnej plantacji liczą się bardziej fenotypy niż odmiany. Najważniejsza jest zaawansowana selekcja, ponieważ może zdarzyć się tak, że tylko jedna roślina na milion spośród poszczególnych odmian nadaje się do uprawy, ponieważ gatunki bywają bardzo niestabilne. Dlatego właśnie liczy się selekcja i kopiowanie genetyki.

Coraz częściej w miastach spotkać można automaty z jointami i suszem CBD. Co sądzisz o tych produktach, jak się zapatrujesz na te kwestie?

Uważam, że im więcej konopi, gdziekolwiek i w jakiejkolwiek formie tym lepiej dla wzrostu świadomości społecznej. Wynika to z tego, że ludzie nie do końca wiedzą co jest co. Widząc produkt konopny w aptece, drogerii, sklepie spożywczym czy automacie, oswajają się z nim.

Jeśli chodzi o ich jakość, bywa różnie. Te produkty, pochodzące często ze Szwajcarii czy Włoch, wyglądają dobrze, ale ich jakość bywa tragiczna, ze względu na to, że są płukane z THC, a przy okazji z terpenów i innych związków. Zazwyczaj wyjściowo poziom THC w tych produktach wynosi około 0,5%, więc by móc go sprzedawać w Polsce, muszą go obniżyć.

Osobiście pracuję nad wysokiej jakości suszem “drugiej generacji”, czyli takim, którego naturalna zawartość THC nie będzie przekraczać 0,2%, a co za tym idzie, kwiaty będą zawierać 100% żywicy i wszystkie związki odpowiedzialne za działanie suszu.

Zatem czy w ogóle możliwe jest naturalne wyhodowanie odmiany powyżej 10% CBD z zachowaniem stężenia THC poniżej 0,2%?

Część produktów, które sprzedawane są jako zawierające 10%, 15%, czy 20% CBD nie mają takiego stężenia i jest to zwykłe oszustwo. Druga część produktów faktycznie takie zawartości posiada, ale są one wzbogacane izolatem. Jest to zatem produkt, który nie urósł na krzaku. Nie oznacza to, że nie może być jednak naturalny. Wszystko zależy od sposobu jego produkcji.

To jak powstają odmiany typu Lemon Haze? Chodzi oczywiście o odmiany przemysłowe, których jak wiemy w Polsce mamy około 20.

Odmian jest więcej, te, które są zarejestrowane w Polsce to jedno, ale uprawiać można wszystkie znajdujące się w katalogu roślin uprawnych Unii Europejskiej. Jest ich tam około 60.

Jak powstają takie odmiany, a raczej marketingowe nazwy produktów? Po wypłukaniu nadwyżki THC susz staje się jałowy i suchy, Wzbogaca się go zatem aromatem, podobnym do tego używanego w liquidach do e-papierosów. Czasami dodawane są do tego terpeny, ale to rzadkość, chociaż wydaje mi się, że będzie to praktyka spotykana coraz częściej, bo konkurencja jest coraz większa. Pomysły muszą być również bardziej wyszukane. Za tym będzie szła również coraz wyższa jakość oferowanych produktów.

Ostatnio w internecie pojawiły się spekulacje odnośnie możliwości zakazania przez Unię Europejską, stosowania CBD w żywności, przy jednoczesnym wykorzystaniu go tylko w formie syntetycznej. Jak duże jest prawdopodobieństwo, że coś takiego może się wydarzyć?

Od paru lat można zauważyć, że przemysł farmaceutyczny mocno lobbuje za tym, aby nie tylko CBD, ale również inne związki zawarte w konopiach istniały tylko w obrocie farmaceutycznym. Z pewnością dla klientów wiąże się to ze wzrostem cen, ale także ze wzrostem jakości, bo nie da się ukryć, że obecnie CBD produkowane jest nie tylko w specjalistycznych laboratoriach, ale też garażach i piwnicach w całym kraju. Przez co jego jakość bywa różna.

Tym bardziej że przez obecne prawo, czyli Novel Food, produkty konopne zwykle nie są sprzedawane jako suplementy diety, co również przyczynia się do zaniżania ich jakości. Jeżeli producent wprowadza produkt, który jest nie do spożycia, ściąga z siebie odpowiedzialność, chociażby w przypadku zatrucia. Zgodnie z polskim prawem producent odpowiada za bezpieczeństwo produktu. W momencie, kiedy wprowadza się do obrotu produkt spożywczy,to właśnie taka odpowiedzialność na nim spoczywa. Tutaj tego nie ma.

Czy takie zmiany są możliwe? Szczerze wątpię, chociaż wszystko zmierza w tym kierunku. Pytanie tylko, czy aż tak radykalny krok, żeby wpisać CBD na listę substancji kontrolowanych jest możliwy? Kannabidiol według wszystkich badań nie wykazuje istotnych skutków ubocznych, nie uzależnia, nie jest psychoaktywny, nie ma zatem naukowych podstaw, by tak mogło się stać. Jest to zapewne pomysł kogoś z przemysłu farmaceutycznego, ale nie sądzę, żeby to przeszło, chociaż wszystko jest możliwe.

Pozostając chwilę w klimacie medycznym, CBD ma wiele pozytywnych właściwości zdrowotnych. Jedno zastosowanie, które według Ciebie jest najistotniejsze?

To, co jest najbardziej udokumentowane i niepodważalne to skuteczność w zmniejszaniu ataków epileptycznych u ciężko chorych dzieci, z wieloma zaburzeniami rozwojowymi.

Czy Twoim zdaniem globalny kryzys ekonomiczny ukierunkuje rządy państw na legalizację marihuany?

Myślę, że legalizacja nastąpi w momencie, w którym poszczególne partie centrowe w poszczególnych krajach będą mogły z czystym sumieniem podjąć takie kroki, nie tracąc na tym politycznie. Czyli, krótko mówiąc, w badaniach sondażowych wyniki muszą wskazywać za tym, że legalizując marihuanę ich elektorat, nie zmniejszy się, a wręcz może wrosnąć. Żeby w ogóle to rozważać potrzeba poparcia na poziomie około 60% w ogólnej populacji. Obecnie ma to miejsce w stanach. U nas jest to niecałe 40%. Jeśli chodzi o poparcie zaprzestania karania za posiadanie małych ilości, aż 65% Polaków jest za, więc jesteśmy na dobrej drodze. Myślę, że jeszcze kilka lat i będziemy mieć dobry grunt pod to, żeby nastąpiła legalizacja.

Jeśli chodzi o te kwestie na poziomie europejskim, też jest taka możliwość, z tym że pilotażowo, będą musiały wprowadzić to jakieś państwa. Myślę, że Luksemburg, czy San Marino mogą być tutaj swoistymi testerami. W stanach sprawę rozwiązano w sposób taki, że w poszczególnych stanach zgadzają się na legalizację. USA sprawdza w ten sposób, co się dzieje, kiedy następuje legalizacja w określonym społeczeństwie. Odnoszę wrażenie, że wyszło im to okej. Następuje teraz legalizacja w kolejnych stanach, a z czasem nastąpi to na poziomie federalnym.

Więc który kraj jest Ci najbliższy w kwestii prawnego postrzegania marihuany?

Mam dylemat, bo z jednej strony legalizacja daje najwięcej wolności, a z drugiej, tak naprawdę moim wymarzonym rozwiązaniem jest całkowita dekryminalizacja produkcji, przetwarzania, dystrybucji i posiadania. Niestety żadne państwo w tym kierunku nie podąża, bo wiadomo, że wszelkie rządy chcą mieć kontrolę i kasę, więc naprawdę ciężko powiedzieć. Widzę zalety wszędzie po trochu, musiałaby to być hybryda różnych rozwiązań.

I na koniec- za co najbardziej cenisz konopie?

Chyba za to, że są tak niepoznane, a zarazem mają tak ogromny potencjał w wielu gałęziach gospodarki. Jest to roślina, która ma prawdopodobnie najwięcej zastosowań ze wszystkich roślin na Ziemi, a równocześnie była przez tyle lat tak demonizowana i spychana do podziemia.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt